Ostatnio do mojego nowego munduru przypiąłem znak służby… Jest to malutka metalowa blaszka a jednak tak jak krzyż wiele dla mnie znaczy. Dlaczego? Nie mam pojęcia, może dlatego, że jest on niejako symbolem mojej dojrzałości wędrowniczej i harcerskiej i pokazuje za znalazłem sobie pole stałej służby jako honorowy krwiodawca? Choć z drugiej strony może być to z powodu zadań, które wraz ze znajomymi wykonaliśmy nie bez trudu?
Jaka jest wiec idea znaków służby? Otóż:
1. Znaki służb przygotowują do świadomego podjęcia stałej służby i uczą pracy w zespole. Przez zdobywanie znaków służb wędrownik poznaje dziedziny, w których ma możliwość pełnić służbę na rzecz organizacji i społeczeństwa.
2. Zdobywanie znaków służb ma być szkołą odpowiedzialności za siebie i zespół, pokazywać, jak indywidualny wysiłek składa się na efekty pracy zespołowej, ma wyzwalać aktywność społeczną młodych ludzi, budować postawy obywatelskie. Zdobywanie znaku jest podjęciem służby na rzecz innych, swojego otoczenia, wspólnoty lokalnej, regionu, kraju, społeczności międzynarodowej.
3. Zadania podejmowane przy zdobywaniu znaków służb przez zespół wędrowniczy mają stworzyć pole do indywidualnego rozwoju każdego członka tego zespołu. Zadania, których podejmuje się wędrownik w zespole zdobywającym znak służby, powinny być zapisywane jako zadania w indywidualnych próbach na stopnie harcerskie.
Mając powyższe na uwadze znaki służb są niejako rozwinięciem tego, czym są sprawności tyle, że na dużo wyższym poziome, gdyż znaki służb zdobywane są poprzez znalezienie pola stałej i świadomej służby i nie opierają się na wyczynach niczym sprawności.
Aby zdobyć sprawność należy czegoś dokonać zazwyczaj jednorazowego, co pozwala nam harcerzom przełamać siebie i swoje słabości. Natomiast znaki służb mają za zadanie pomagać nam nie tylko w pokonaniu siebie ale i w swoim rozwoju dla dobra społeczeństwa co jednoznacznie i niepowtarzalnie sprawia że są one dużo lepszą pomocą do kształtowania młodego człowieka wkraczajacego w świat dorosłych. I tu pada moje pytanie, że skoro są one tak dobre i wybitne, dlaczego ich nie zdobywamy zbyt często? Czy jest możliwe, że nieprzekonują one naszych drużynowych? A może to MY nie jesteśmy jeszcze na tyle dojrzali, aby je zdobywać? A może jedno i drugie?
Kiedy ja zdobywałem znak służby wiedziałem że chcę zostać honorowym krwiodawcą i mimo że z braku niejednokrotnie czasu nie jestem w stanie oddawać krwi co 2 miesiące, ale staram się to robić w miarę systematycznie. Uważam, że ta mała blaszka daje mi tyle satysfakcji gdyż dowiodłem, iż jestem odpowiedzialnym młodym człowiekiem, który chce pomagać innym nie zależnie od tego, jaka jest ich płeć, kolor skóry, jakie jest ich wyznanie, i czy w ogóle jakieś mają, bo to jest nieważne. Ważne jest to ze człowiek dzięki mojej krwi może dożyć szczęśliwej starości, a przecież każdy z nas tego pragnie.
4 komentarze:
Największą różnicą pomiędzy sprawnościami a znakami służb jest taka, że sprawności można mięc wiele, nawet wszystkie, choć to wieeelki trud, ale można. Ale znaki służb parę, pod siebie, pod swoje indywiduum, rozwój.
zgadzam sie z Tobą jednakże chodzi mi bardziej o ideę samego rozwoju młodego człowieka, wędrownika... co prawda wędrownikiem jestem tylko wiekowo mimo to pełnych praw jako wędrownik nie mam... Jako Harcerz młody starzem uważam iż znaki służb powinny być częściej stosowane w środowiskach wędrowniczych aby w ten sposób pomagać nam młodym w kształtowaniu siebie i naszych stosunków z otoczeniem, bo jak wspomniałem znaki służb mają też nauczyć nas współpracy z innymi osobami co potem przydaje sie w pracy i to się rzeczywiście sprawdza... (odczułem to na własnej skórze)
Znak służby, pokazuje w czym jesteś dobry, pokazuje Twoje pole służby. O to w tym chodzi w głównej mierze - i to powinno być elementen rozwojowym dla KAŻDEGO w każdym środowisku wędrowniczym.
i właśnie dlatego ubolewam nad tym ze jest to żadko stosowany element w drużynach, bo czy oznacza to ze nikt nie chce służyć? nie chce się kształtować? nie chce pomagać rozwijać się fizycznie intelektualnie i duchowo?
Prześlij komentarz