środa, 19 września 2007

at the end of day

Siedzę sobie nad ogłoszeniami wszelkiej maści w poszukiwaniu mieszkania i znalazłem jedno póki, co mam nadzieję ze coś w porządku i ze w piątek będę mógł powiedzieć, że mam gdzie mieszkać. Popijam sobie w między czasie ciepła herbatkę z miodem i cytrynką (czysto profilaktycznie) i rozmyślam nad dniem dzisiejszym, a mianowicie robię sobie rachunek sumienia, co było dobre a co złe… I na co mi to przyszło? Myślę, że mimo wszystko na dobre, bo informacja na koniec dnia typu „w piątek załatwiam mieszkanie” jest jak najbardziej pozytywna i moim zdaniem zakrywa moje złe samopoczucie związane z tym, że wszyscy w klasie mieszkanie już mają a ja nie, i że to spotkanie też było takie siakie, i to, że w popołudniowych poszukiwaniach nie znalazłem nic w sprawie mieszkania.

Zapytacie zapewne, co mi się nie podobało w spotkaniu klasowym… Cóż, przyznam się, że wyobrażałem sobie to trochę inaczej i w pewnym momencie się poczułem jakby mnie tam nie było, gdyż wszyscy rozmawiali ze sobą, tylko nikt nie rozmawiał ze mną. Powiecie zapewne ze siedziałem i się nie odzywałem. Nie dawano mi możliwości dojścia do głosu. Sytuację ratowali, co prawda Bartosz i Piotrek, za co panowie chwała Wam, ale to był moment gdyż zawsze ktoś się za przeproszeniem wpieprzał w rozmowę. Dopiero pod koniec, gdy już się trochę rozluźniła atmosfera porozmawiałem z koleżankami, które również będą studiować w Poznaniu. Koło godziny 20 zaczęliśmy się rozchodzić część poszła do „Bachusa” część do „Da Grasso” a ja pomaszerowałem do domu bo nie miałem siły i męczyło mnie to ze ja tam siedzę, a rzecz obecnie priorytetową (poza Olą moją kochaną) czyli szukanie mieszkania leży odłogiem.

Jak się dalej sprawy potoczyły to wiecie. Mieszkanie umówione, herbata w tym czasie wypita i teraz tylko mi zostało iść spać, bo umówiłem się ze będę robił jutro za szofera mimo ze nie mam samochodu… (ja mam tylko prawko)

Więc jakby to powiedział Czesio z „Włatców Móch”… >DOBRANOC<

1 komentarze:

Monika pisze...

Spotkania klasowe zazwyczaj są głupie, nawet jeśli klasa jest okej.
A co do mieszkania : jeśli Poznań, a wciąż chałupki brak, to daj znać.
Aniołkowego dnia!